Wzruszające podziękowania od naszej Pacjentki


Poniżej publikujemy podziękowanie od jednej z naszych Pacjentek, która mimo ogromnej straty  znalazła siłę, by podzielić się swoją historią i wyrazić wdzięczność wobec personelu. Jej słowa są dla nas niezwykle ważne. Dziękujemy!

„Chciałam podziękować całemu zespołowi personelu szpitala za opiekę i wsparcie, jakie otrzymałam podczas porodu 11 maja, w którym urodziłam martwego synka.
        W szczególności Pani Anestezjolog, która w jednym z najtrudniejszych momentów potrząsnęła mną – dosłownie i w przenośni – przypominając, że mam po co i dla kogo żyć, w chwili, gdy było mi bardzo trudno w to uwierzyć i gdy zwyczajnie chciałam razem z synkiem odejść. 
         Z całego serca dziękuję także położnej Kasi – absolutnemu Aniołowi. To właśnie Jej obecność, wsparcie i słowa otuchy pozwoliły mi to przeżyć. Pani Kasia była przy mnie z taką troską i delikatnością, jak mama, głaszcząc i powtarzając, że dam radę, aż w końcu sama w to uwierzyłam. Powiedziała mi, że jest po to, aby myśleć o mnie – o moim zdrowiu i życiu – bo ja sama o tym nie myślę. Rozmawiała ze mną, kiedy ja sama nie umiałam jeszcze nawet myśleć jasno. To dzięki niej z mojego pierwszego „nie” na pożegnanie z dzieckiem i pogrzeb ostatecznie wyszło „tak” – i dziś wiem, że bardzo bym żałowała, gdybym tej szansy na pożegnanie nie wykorzystała. 
Mam nadzieję, że jeśli kiedyś przyjdzie na mnie jeszcze czas, by urodzić zdrowe dziecko, spotkam znów kogoś takiego jak Pani Kasia ❤️
        Sam moment wyjścia ze szpitala był najtrudniejszym doświadczeniem – wchodziłam do niego pełna radości, by spotkać mojego synka, a wychodziłam z niczym – to właśnie dzięki empatii i obecności personelu nie czuję się całkowicie złamana. Wiem, że ta troska miała znaczenie.
        W książce Wszystkie moje straty przeczytałam o praktyce stosowanej w niektórych polskich szpitalach – nawet jeśli mama początkowo odmawia odcisków rączek i stópek dziecka, są one wykonywane i wkładane do koperty, by można było je ewentualnie odebrać przy wypisie. Z perspektywy czasu żałuję, że nie zdecydowałam się na taką pamiątkę.
Niemniej jednak, raz jeszcze – dziękuję. Za czułość w bólu.”